niedziela, 14 października 2018

Wielka Wymiana Książkowa - Przeczytaj i Podaj Dalej start!

Przed nami już szósta edycja Wielkiej Wymiany Książkowej - Przeczytaj i Podaj Dalej. Wcześniej brałam już w niej udział -  raz w październiku ubiegłego roku. Ze względu na tempo życia i fakt, że miałam bardzo mało czasu, a i nie było czegoś, co by na szybko wpadło mi w oko do wymiany, owocny to udział nie był, ale... przecież nikt nie powiedział, że rach-ciach wszystko pójdzie szybko i tak jak się chce. W tym roku stosik jest większy, a i ja mam nadzieję, będę się mogła mocniej zagłębić w wymianę. :) Poniżej przedstawię Wam w skrócie książki, którymi chcę się podzielić :)

A o co w tym wszystkim chodzi?

Wymieniamy się po prostu książkami! J W akcji bierze udział ponad bardzo wielu blogów, jednak cale nie trzeba być blogerem/blogerką, by móc wymieniać się z innymi. Garść technicznych informacji:
- Cała akcja – IV Wielka Wymiana Książkowa - trwa od 14 do 21 października 2018 r.
- Książkami się jedynie wymieniamy. Nie robimy tego w formie sprzedaży.
- Pamiętajcie, by przy wysyłce wybierać tę formę, która zapewni Wam dowód wysłania. Wcale nie musi być to najszybsza przesyłka kurierska, ponieważ ważne jest to, by nie ponosić dużych kosztów. Organizatorki zachęcają do korzystania z alternatyw poczty polskiej (ze względu na koszty) np. paczka w ruchu czy polecony inpost ecommerce i zapewniają kwitek, który pomoże w razie, gdyby ta nie dotarła do adresata.



1. Peter Mathys, W sprawie Rennera, stron 206
Książka wchłonęła mnie całą. Jest bardzo dziwna, ale w tę intrygującą stronę. W trakcie czytania mało nie zrezygnowałam, ale jak się na końcu okazało – warto było poświęcić cały wieczór. Artur Renner – tytułowy bohater znajduje tablicę, ku pamięci jego osoby. W jednej chwili traci tożsamość i rozpoczyna się droga rozwikłania całej tej sytuacji. Końcówka mnie zaskoczyła. Naprawdę polecam!

2. Ryszard Botwina, Małe wieczności , stron 288
Historia ludzi, którym w życiu po prostu nie wyszło. Wszystko odmienia się, gdy stają sobie na drodze i zakochują się w sobie. On – portier, ona – ekhm „pani lekkich obyczajów”, oboje bez żadnych perspektyw życiowych, zupełnie niewidoczni w społeczeństwie, ale próbują coś zbudować, choć oczywiście los nie rzuca im kwiatów pod nogi, ale kłody. Jak sobie z tym radzą? Polecam się przekonać. W ostatnim czasie w książkach pojawia się wiele erotyki. W tej również można ją znaleźć, ale jest ona wysublimowana i idealnie wpisuje się w całą historię.

3. Grzegorz Kaliciak, Afganistan. Odpowiedzieć ogniem, stron 184
Tak jak już możemy przeczytać na okładce jest to prawdziwa historia działań polskiej brygady wojskowej w Afganistanie. Autor książki trafił tam na pół roku na misję i opowiada nam o wszystkim. O zadaniach, jakie przyświecały polskiej brygadzie, codzienności afgańskiej. Zapoznaje nas ze zmianami, jakie następują w polskiej armii, jej wyszkoleniu, pisze o niełatwych decyzjach, atakach ze strony Talibów i próbach uzyskania zaufania tamtejszej ludności. Dobra książka, kawałek historii współczesnej – na mnie wywarła bardzo duże wrażenie.

4. Urlich Woelk, Ostatni spektakl, stron 254
Całkiem przyjemna powieść kryminalna, autorstwa niemieckiego pisarza. Ciut czuć różnicę w stylu pisania, gdy porównamy ją z kryminałami polskimi czy skandynawskimi. Ma w sobie coś innego, choć wcale nie gorszego. Miło się nią zaskoczyłam, bo nie oczekiwałam po niej nie wiadomo czego. Jest morderstwo, jest śledztwo, a wszystko w oparach polityki, z nawiązaniem do trudnej epoki Niemiec (RFN, NRD itd.).


5. Teri Hatcher, Spalony Tost, czyli życiowa filozofia Teri, stron 207
Sympatyczna książka na jeden wieczór. Niby ma to być jakiś poradnik, jak nie zadowalać się byle czym, a ze swoich porażek stworzyć schody do sukcesu. To jest jednak zabawna historia rozwoju kariery samej aktorki, w której ta pokazuje, że nie można się poddawać. Wkraczamy trochę w życie Teri Hatcher, dobrze znanej z serialu Gotowe na wszystko, jeśli ktoś  ją zna, lubi - myślę, że będzie zadowolony. 

6. Autorów wielu, Listy miłosne, stron 221, Anna Klara Majewska, Rok na Majorce stron 335 - zestaw
Pierwsza pozycja to zbiór listów traktujących o miłości, napisanych przez jedenastu różnych autorów. Każdy z listów jest wyjątkowy i w odmienny sposób widzi miłość. Druga to opowieść o kobiecie, która po rozwodzie i rozstaniu z kochankiem rozpoczyna życie w nowym, zupełnie nieznanym miejscu, które ma być jej rajem. Czyta się ją bardzo szybko, to taka lekka lektura "na odmóżdżenie".  

Któraś z książek zainteresowała Cię? Napisz do mnie w komentarzu pod tym postem która i podaj swoją listę książek, które posiadasz na wymianę. A następnie będziemy się dogadywać :)

JAK WZIĄĆ UDZIAŁ? 
Dziewczyny organizujące to wydarzenia wszystko jasno przedstawiły, a więc:
"Osoby prywatne:
Czytelnicy swoje książki na wymianę mogą podawać w komentarzach do wpisów na blogach savethemagicmoments.pl lub socjopatka.pl, pod wpisami dotyczącymi akcji na innych blogach, jako post na tablicy tego wydarzenia na Facebooku (czyli tutaj) lub na własnych kontach Instagram (post z hashem #przeczytajipodajdalej6 oraz otagowaniem @savethemagicmoments i Socjopatka.pl

Blogerzy:
-----14 października na swoim blogu wstawiasz wpis, podając informację o tym, jakie książki masz dostępne na wymianę (koniecznie ze zdjęciami) z zaznaczeniem tego, w jakim są stanie (bardzo dobry, dobry, średni).
-----Napisz pokrótce na czym polega akcja oraz podaj proszę informację o tym, że organizowana jest przez Magdalenę Erbel z bloga http://savethemagicmoments.pl we współpracy z Dagmarą Sobczak z bloga http://socjopatka.pl
------W publikacji możesz wykorzystać grafiki przygotowane specjalnie na tą okazję przez Kasię z http://yummymummyideas.pl 
-----Będziemy wdzięczne za podawanie informacji o organizatorkach oraz twórczyni grafiki wraz z klikalnymi odnośnikami do naszych stron! :)
------Link do swojej publikacji umieszczasz w linkowym party dostępnym na blogu http://savethemagicmoments.pl oraz http://socjopatka.pl we wpisach poświęconych akcji Wielkiej Wymiany Książkowej, które pojawią się 14 października o godzi. 8:00
-----Dodatkowo zachęcamy do umieszczenia zdjęć książek dostępnych na wymianę na Instagramie z wykorzystaniem #przeczytajipodajdalej6 oraz otagowaniem @savethemagicmoments i @socjopatka.p"

sobota, 22 września 2018

Remigiusz Mróz, Hashtag



Tesa - otyła, zakompleksiona, bojąca się ludzi, a także siebie kobieta dostaje przesyłkę, która zmienia zupełnie jej życie i rozpoczyna psychologiczną grę, może trochę walkę z zupełnie nieznanym przeciwnikiem. Jak się okazuje nie jest on taki nieznany... 


Czytając książkę widzimy fabułę oczami postaci, tak jakby wczytując się w ich wspomnienia. Retrospekcji jest tu dużo, bardzo dużo, może i ciut za dużo, co przy zawiłości fabuły może trochę zagubić czytelnika. Poznajemy przebieg zdarzeń z dwóch punktów widzenia, jak się później okazuje bardzo ze sobą połączonych, ale zagmatwanych i pokręconych do granic możliwości. Niby się ze sobą wszystko pięknie łączy, ale mniej więcej w połowie książki, jedno wydarzenie sprawia, że czujemy się już zupełnie zagubieni i staramy się dowiedzieć, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Koniec końców dowiadujemy się, o co w tym wszystkim chodzi, a to niezrozumiałe zagmatwanie prostuje się, a niezrozumiały bieg wypadków wyjaśnia. Mimo to w trakcie czytania miałam takie małe wrażenie, że albo czegoś nie doczytałam, albo coś pominęłam, bo nie skleja mi się kilka rzeczy i coś mi się wyklucza. Autor zastąpił akcję i wielkie napięcie właśnie tą stateczną zawiłością zdarzeń i ich przyczyn, z psychologicznym tłem.

Co rzuciło mi się najbardziej w oczy w tej książce, to poruszenie szeregu problemów, z jakimi spotykamy się w obecnych czasach. Ślepa i tak naprawdę ogólna pogoń za pieniądzem, trudne relacje międzyludzkie, wpływ social mediów na życie, problemy natury psychicznej, poczucie odrzucenia, samotności we współczesnym świecie - akurat w tej książce spowodowane otyłością i związane z nią inne zachowania dysocjacyjne - to wszystko w "Hashtagu" się ze sobą przeplata i daje nam znać, że gdzieś tam z boku, za zakrętem istnieje, nie jest to wyimaginowane i nierealne.

Remigiuszowi Mrozowi zarzuca się, że przez dużą częstotliwość wydawania książek, negatywnie wpływa na ich jakość. Wielu osobom nie przypada też do gustu "pióro" autora. Nie czytałam jakoś wielu nowych jego pozycji, ale Hashtag wydaje się temu zaprzeczać. Uwielbiam serię z komisarzem Forstem i uwielbiać będę. Natomiast jeśli chodzi o omawiany Hashtag, jak dla mnie wszystko w książce jest przygotowane i dopięte na ostatni guzik. Nie brakuje w niej tak naprawdę niczego, może oprócz ciut większej dynamiki. Ciekawa fabuła, trzyma czytelnika przy książce, choć rozkręca się trochę powoli.

Zaglądając w "posłowie" książki czytamy: "To pokazuje, jak krucha jest ludzka psychika. I jak niewiele trzeba, by ją nadwyrężyć." Ta książka dobitnie zamyka się w tym zdaniu. Co prawda nie pozostawiła ona mnie na długi czas z wieloma pytaniami w głowie, jak to ma nadzieję Mróz, jednak naprawdę mocno zadziałała na moją psychikę. Może nie jest to klasyka w gatunku thrillera psychologicznego, ale czyta się ją całkiem nieźle.


Podsumowanie:
Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł:Hashtag
oprawa: miękka z zakładkami
Wydawnictwo Czwarta Strona
Ocena Czytanie uszczęśliwia: mocne 7/10

Książkę można kupić w Tania książka


czwartek, 28 grudnia 2017

Max Czornyj, Grzech

Przez dłuższy czas nie składało się, bym sięgnęła po 'Grzech', choć książka od listopada leżała u mnie na półce. Brak czasu na czytanie jest niekiedy nie do zniesienia, ale nic z tym na razie nie da się zrobić. Jeszcze nikt nie wymyślił urządzenia wydłużającego dobę dla czytelników. 'Grzech' sobie więc stał, grzecznie czekał, choć korcił i to bardzo. Kiedy wreszcie mogłam do niego siąść - pochłonął mnie całą od wieczora do samego rana. Dobrze, że akurat wzięłam tę pozycję do pracy na nocną zmianę, na której działo się tyle co nic, a ja mogłam w spokoju czytać. Książkę dosłownie wchłonęłam, bo czyta się ją 'ciurkiem'. Ciężko jest się od niej oderwać nawet na chwilę, a problemem dla było nawet odejście na kilka sekund, by zrobić sobie kolejną kawę. Gdy bierzemy książkę do ręki, z okładki bije mrok i zapowiedź emocji, choć jest prosta i jak to mówię nie "nadziabana". Wiele nie trzeba, by uzyskać udany efekt. Z okładki woła też do nas sama Katarzyna Puzyńska. Znakomity kryminał! Czapki z głów. Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli gatunku – czytamy jej opinię. Z każdym słowem w pełni się zgadzam, a już piszę Wam dlaczego.


A sama historia? Lublinem wstrząsa seria porwań kobiet, które po krótkim czasie odnajdują się martwe. Wątkiem otwierającym jest zaginięcie Marty – żony Wolskiego, wokół którego budowane są pozostałe wydarzenia i cała akcja. Pojawia się wiele tropów, w głowie kiełkują myśli o coraz to nowych podejrzanych, co rusz któryś z nich wraca w świetle "winnego" coraz mocniej, co trochę się to też zmienia. Śledztwo prowadzone przez komisarza Deryło, nie przynosi efektów, a odnajdywane są kolejne ciała kobiet, coraz okrutniej potraktowane. Akcja toczy się intensywnie przez cały czas, nie ma zmiłuj. Gdy główny wątek na moment wycofuje się, pojawia się kolejny – równie mocny i ekscytujący. Były momenty, w których miałam ciarki na plecach i autentycznie trochę się bałam, choć raczej nie jestem osobą podatną na strach. Drastyczne opisy, wypływający z nich mrok oraz całkiem fajnie wprowadzany nastrój grozy i niepewności tworzą niecodzienną otoczkę dla wydarzeń z książki. Ta napisana jest z ładem, składem, a czytelnik nie gubi się w akcji. Pomaga w tym także pominięcie przez autora wielowątkowości. Osobom, które lubią zawiłości, przeplatanych tysiąc różnych zdarzeń i powiązań może czegoś brakować, choć też wcale nie musi tak być. Max Czornyj nadrabia czymś innym - umiejętnie dozuje emocje, przerywając akcję w najbardziej emocjonujących momentach, co potęguje chęć dalszego czytania i poznania dalszego biegu historii. Autor w bardzo fajny sposób "rozpędza" akcję książki, kończąc ją w sposób taki, że na kolejną część czeka się z pełną niecierpliwością.

Chciałabym dodać, że takich debiutów potrzeba na polskim rynku wydawniczym. Czornyj wkroczył na niego odważnie i opłaciło mu się to. Bez udziwnień, bez kombinacji, prosta i ciekawa, a przede wszystkim intrygująca fabuła - tym Max Czornyj mnie kupił i na pewno sięgnę po jego kolejne książki. Już nie mogę doczekać się drugiej części historii komisarza Deryło. Informacja o niej sprytnie została umieszczona już na samym końcu książki. Przez ten zabieg czytelnik jeszcze bardziej oczekuje na kontynuację.


Podsumowanie:
Autor: Max Czornyj
Tytuł: Grzech
oprawa: miękka
Wydawnictwo: Filia
Ocena Czytanie uszczęśliwia: 9/10

Książkę można kupić w Empik

wtorek, 14 listopada 2017

Grzegorz Miecugow, Przypadek



Śp. Grzegorza Miecugowa znałam głównie z dziennikarskiej strony jego działalności. Świetny publicysta i stojący za nim solidny warsztat – tak go widziałam. Polityką zupełnie się nie zajmuję i nie interesuje mnie to, ale podpatrywałam go czasem, właśnie w kontekście doświadczonego dziennikarza z telewizji. O tym, że wydał książkę oderwaną od jego rzeczywistości dziennikarskiej, nie mającą z nią nic wspólnego, słyszałam już jakiś czas temu. Temat mi jednak uciekł i wrócił dopiero, gdy otrzymałam z wydawnictwa Bellona maila na jej temat, z informacją, że mogę otrzymać jeden egzemplarz do recenzji. Bardzo chciałam zmierzyć się z nową stroną Grzegorza Miecugowa, więc skorzystałam z okazji, sięgnęłam po drugie wydanie książki i szczerze Wam powiem – nie żałuję, bo jest naprawdę dobra.

Od pierwszej chwili, gdy zaczęłam ją czytać uderzył mnie styl pisania. „Dziennikarskości” z dziennikarza nie da się jednak pozbyć. Według mnie jest to duży plus tej książki. Charakter języka, tworzenie zdań, poprawność twórcza i stylistyczna to jej duże atuty. Co jest ważne – czytając ma się wrażenie, że autor bardzo dobrze wiedział co robi, stosując w tekście różne zabiegi językowe. Do tej pory w mojej głowie był „Prokurator”, książka, która niby została niedawno okrzyknięta hitem, ale mnie bardzo raziła językowo. Zestawiając obie pozycje ze sobą – widzi się ogromną różnicę, dwóch zupełnie innych światów. Kunszt i ogromny warsztat autora „Przypadku” nie podlegają żadnym dyskusjom, a powieść - to dużo solidnej pracy. Sama książka, ogólnie na nią patrząc, jest „lekka, zwiewna i przyjemna”, choć niezwykle intrygująca. Akcja rozpędza się niemal od początku, a napięcie trzymało mnie do samego końca, mimo że  ważną część finału można już wyczytać na samym początku. Możliwe, że autor specjalnie uchylił czytelnikowi kawałek powieściowej tajemnicy, by ten jeszcze mocniej odczuwał nieporadność w zachowaniu bohaterów oraz dużo bardziej skupiał się na przypadku warunkującym nasze życie i podejmowane decyzje.

Zakończenie książki wbiło mnie trochę w siedzenie. Nie stało się to pod wpływem mocniejszego zdarzenia, a wręcz przeciwnie. Najmocniej uderza prostota rozwiązania i fakt, jak wszystkim może rządzić tytułowy przypadek. Mimo że owy przypadek mocno układa nasze losy, to również my sami niejednokrotnie na siłę komplikujemy swoje życie i to od początku wypływa z tej książki. A przecież czasem wystarczyłoby chwilę zastanowić się i wybrać najbanalniejsze rozwiązanie sprawy, którego wcale nie braliśmy wcześniej pod uwagę. Na koniec autor informuje krótko, jak potoczyły się losy poszczególnych bohaterów. W chwili, gdyby samo zakończenie historii było inne, zabieg ten nadałby ostatnim chwilom czytania tej powieści niepotrzebnej banalności. Ja jednak nie zwróciłam na to mocno uwagi, byłam bowiem pod wpływem owego zakończenia. Takiego ot tak – po prostu…

Zakończenie twórczości Śp. Miecugowa również było takie … po prostu, dlatego tak szkoda, że nic nowego spod jego pióra już nie wyjdzie.


Podsumowanie:
Autor: Grzegorz Miecugow 
Tytuł: Przypadek
oprawa: miękka
Wydawnictwo: Bellona
Ocena Czytanie uszczęśliwia: 9/10
Książkę można kupić w Empik

poniedziałek, 2 października 2017

Konkurs literacki dla młodzieży w wydawnictwie Dlaczemu



Konkurs literacki dla młodzieży – zgłoś swój udział i wygraj publikację własnej książki!

„Pióro jest w istocie wspaniałym berłem i kto ma być pisarzem, nieraz już we wczesnej młodości nosi w sobie świadome lub jawne poczucie królestwa słowa.”
Jan Parandowski

Uzbrojeni w klawiatury komputerów, wieczne pióra, długopisy i czyste kartki papieru, wyruszcie wraz z nami na niezwykłą wyprawę, pełną zagadek, niespodzianek i fantastycznych wydarzeń.
Od 1 października wydawnictwo Dlaczemu startuje z konkursem literackim, dedykowanym młodzieży w wieku od 15 do 18 roku życia. Konkurs ten ma na celu rozbudzenie zapału do pisania, doskonalenie warsztatu literackiego młodych twórców i promowanie ich autorskich dzieł.

Zadanie polega na samodzielnym napisaniu książki (opowiadania), której objętość nie przekroczy 40 000 znaków. Tematyka utworu jest dowolna, podobnie jak jego gatunek. Możecie zmierzyć się z trzymającym w napięciu kryminałem, mrożącym krew w żyłach thrillerem, emocjonalnym romansem a nawet totalną fantastyką! W kwestii doboru bohaterów, miejsc i wydarzeń ogranicza Was jedynie własna wyobraźnia!

Nagrodą główną w konkursie jest publikacja własnej książki przez Wydawnictwo Dlaczemu.
Aby wziąć udział w konkursie i powalczyć o swoją autorską publikację przez profesjonalnego wydawcę, wypromować swój talent i otworzyć ścieżkę do kariery pisarza, należy w terminie od 01.10.2017 do 31.12.2017 przesłać na adres mailowy konkurs@dlaczemu.pl samodzielnie przygotowaną pracę literacką w formie elektronicznej (wydruki, skany w formacie .pdf) wraz z wymaganymi załącznikami. Dodatkowo załączniki muszą zostać dostarczone w formie pisemnej (podpisane wydruki) na adres wydawnictwa wyszczególniony w regulaminie do dnia 31.12.2017.

DO POBRANIA:
– Regulamin Konkursu PDF
WYMAGANE ZAŁĄCZNIKI:
– Karta Zgłoszeniowa + Oświadczenia opiekunów PDF

Ogłoszenie wyników nastąpi najpóźniej do dnia 30.03.2018 r.
Do dzieła – dajcie z siebie wszystko, a my obiecujemy mocno trzymać kciuki.

Powodzenia!

Czytanie uszczęśliwia i Wydawnictwo Dlaczemu